Miasto Novi Sad może przypominać nieco Kraków. Pełne studentów i artystów z powodzeniem o każdej porze dnia i nocy zapewnia im strawę dla ducha i dla ciała. Są tu uczelnie, teatry, muzea, galerie, festiwale, puby i kluby. A także wiele miejsc, w których można wypełnić żołądek porządnym, sycącym street foodem. Tutaj jednak, w przeciwieństwie do innych serbskich miast, tym najchętniej kupowanym jest nie ćevapi, pljeskavica czy burek. W Nowym Sadzie króluje index sandvić, czyli jedyna w swoim rodzaju, soczysta i bogata kanapka na ciepło.
