Są znane i uwielbiane we wszystkich krajach
bałkańskich, a ostatnio stają się coraz bardziej popularne w Stanach
Zjednoczonych, Kanadzie, Australii, Niemczech i w Polce. Ćevapi. Amerykanie porównują je do
małych kiełbasek bez skórki, zaś Polacy doszukują się cech wspólnych z
kotletami mielonymi (zwanymi też sznyclami). A trafność tych porównań jest
mniej-więcej tego samego rzędu, co jakby powiedzieć, że Rihanna i Beyonce
niczym się nie różnią (specjalnie sprawdziłam, różnią się i to bardzo). Bo ćevapi są jedyne w
swoim rodzaju, niepowtarzalne, a koło kiełbasy i sznycli nawet nie leżały, bo
nie zdążyły zanim je zjedzono.
