Pokazywanie postów oznaczonych etykietą belgrad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą belgrad. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 października 2015

Burek Forever!

Gdy pierwszy raz zawitałam do Serbii, w gościnne progi mieszkańców Kikindy, nie mogłam uwierzyć,ile mięsa jest w tamtejszej kuchni. U nas, w tych najbardziej tradycyjnych potrawach, których nazwy każdy Polak potrafi wyrecytować nawet zbudzony w środku nocy, króluje ziemniak, kapusta, czasem twaróg. Jak mięso, to w daniach odświętnych albo szlacheckich. Proste. A tu proszę: zawsze świeże, tłuściutkie, przyprawione naprawdę tylko dla podkreślenia smaku (bo więcej absolutnie nie trzeba!) mięso.  I też mięso było jednym z najważniejszych składników absolutnego kulinarnego numeru jeden made in Serbia, niezapomnianego smaku, zapachu i charakterystycznego „chrup-chrup”, czyli burka z mięsem. Na jego wspomnienie aż samo prosi się, żeby wykrzyknąć: burek forever!